gazwyb

Dzisiaj rano pijąc słodką kawkę z mleczkiem, zajadając słodką bułeczkę ze słodkim miodusiem usłyszałem z radyja słodki głosik jakiegś słodziutkiego facecika, który zareklamował dzisiejsze wydanie Gazwyba temi słodkiemi słowy:

„Nasz Święty” , specjalny dodatek opisujący cuda zdziałane za pośrednictwem Ojca Świetego z dzisiajeszą Gazetą Wyborczą”.

Zasłodzilo mnie tak strasznie, że musiałem umyć zęby.

Ciekawe jakeiż to cudy opisuje w dzisiejszym dodatku Gazwyb? Ta postępowa Gazeta walcząca z homofobią, seksizmem, klerykalizmem, nacjonalizmem, „przedwojenna pobożnością”?

Nie rozumiem, z jednej strony artykuły zwalczajace Boga, jego obecność w życiu społecznym, podważające katolickie dogmaty, podsuwające gotowe recepty na katolicyzm w wersji „light” a z drugiej strony kolorowy dodatek o cudach papieża? W XXI w.?

Czy Sługa Boży papież Jan Paweł II dokonał niechcacy wielkiego cudu? Czy może sprzedaż wydawnictw agory na tyle spadła że można zdyskontować i papieskie cuda. W zamian za kasę – kasę oczywiście.

Cuda? Cóż pewnie wierzył w nie ten „człowiek o mentalności wiejskiego proboszcza”, jak nazwał ś.p. Sługę Bożego papieża Jana Pawła II niejaki ks. Obirek. Oczywiście na łamach Gazwyb. Oczywiście były ksiądz Obirek.

Pewnie jutro pojawi się w ramach odtrutki wywiadł z o.Bartosiem, o.Obirkiem czy innym heretykiem po święceniach kapłańskich który powie, że i tak te cuda papieskie to naprawdę taki symbol…

I że tak w ogóle to trzeba wrócić do czasów wczesnych chrześcijan którzy kanonizowali świętych okrzykiem „santo subito”, czytali „Le Soir” , brali komunię do ręki i zawsze używali prezerwatyw! No i oczywiście prowadzili dialog ekumeniczny z wyznawcami Mitry i Jowisza i głosowali na demokratów.pl

Advertisements