20 listopada 1975 r. w Madrycie odszedł do Boga Don Francisco Paulino Hermenegildo Teódulo Franco y Bahamonde Salgado Pardo, znany szerzej jako Francisco Franco y Bahamonde hiszpański polityk i wojskowy w stopniu generała a potem generalissimusa, przywódca antykomunistycznego powstania (1936 – 1939), tytułowany Wodzem Świata Hiszpańskiego (Hispanidad) i Ostatniej Krucjaty , Wodzem Wojny Wyzwoleńczej przeciwko Komunizmowi i jego Sprzymierzeńcom Antykomunistycznej Krucjaty (El Caudillo de la Última Cruzada y de la Hispanidad, El Caudillo de la Guerra de Liberación contra el Comunismo y sus Cómplices).

wyżej:pogrzeb gen. Franco 20 listopada 1975 r. Madryt i Dolina Poległych

Był głową państwa hiszpańskiego jako szef Państwa Hiszpańskiego (hiszp. Jefe del Estado Español) (1936 – 1975), regent Królestwa Hiszpanii (1947 – 1975), premier rządu, głównodowodzący sił zbrojnych przewodniczył również „Falandze” a od 1958 „Ruchowi Narodowemu”.

Śmierć Francisco Franco oznaczała nie tylko koniec frankistowskiej Hiszpanii. Oznaczała kres Hispanidad Hiszpanii a może i szerzej – świata hiszpanskiego – tradycyjnego, lojalistycznego i katolickiego.

Tragedią Franco było to, że odwróciła się od niego siła w której pokładał największą nadzieję i której służył przez całe swe życie – Kościół katolicki.Ogarnięte lewicową agitacją seminaria duchowne i klasztory – często te same, które narodowi ‚recuerdos’ uratowali przed czerwonym terrorem – stały się rozsadnikiem antyfrankistowskiej opozycji. Od Franco odwórciło się również wyższe duchowieństwo, organizacje świeckich katolików – przykład przyszedł z góry od zwołanych w Watykanie Stanów Generalnych II Watykańskiego Soboru Powszechnego.

Pod naciskiem Watykanu Franco godzi się na postulat tolerancji religijnej co oznacza negację absolutnegom prymatu prawdy katolickiej, negację Społecznego Panowania Chrystusa Króla, na którymj frankizm oparł swoje państwo i który stanowił jego legitymizację. ( Adam Wielomski „Hiszpania Franco” ).

Franco wychował , jak mu się wydawało, na idealnego katolickiego monarchę i godnego następcę księcia Barcelony Jana Karola de Borbón ( Juan Carlos Alfonso Víctor María de Borbón y Borbón-Dos Sicilias). Czy odezwało się przekleństwo imienia Alfons, które nosił również obecny Król Hiszpanii, a które przed nim nosił jego dziadek, rozmiłowany w demokracji Alfons XIII? Czy po prostu Juan Carlos okazał się czlowiekiem niegodnym roli jaką chciał powierzyć mu stary generał? Król, który zdławił zamach stanu mający dać mu realną władzę (pucz gen. Antonio Tejero 23 lutego 1981 r.) , Król – błazen, jak tytułują go hiszpańscy tradycjonaliści, podpisujący marksitowskie ustawy swojego stańczyka Zaparettodo. Król- który nie pełni już nawet funkcji wisienki na torcie.

Śmierci Franco to także śmierć klinikczna rankizmu i ruchów z których połączenia powstał: falangizmu (narodowego syndykalizmu) i karlizmu.

20 listopada to także dzień śmierci José Antonio Primo de Rivera twórcy Falange Española bestiaslko zamordowanego w więzieniu w Alicante, w trakcie powstania przeciwko lewicowemu rządowi Manuela Azaña.

Dlatego też 20 listopada to okazja do zademonstrowania przywiązania do ideałów krucjaty z lat 30 tych ubiełego wieku, zarówno prze tych wiernych w czerwonych karlistowskich beretach (nie mylić z mocherowymi beretami 😉 jak i falangistów – śpiewających ułożoną przez Jose Antonio „Cara al Sol” . I tylko w tym roku bezposrednio przed 20 listopada Czerwony premier rządu Królwestwa Hiszpanii zakazał obchodów śmierci Cauldillo w Dolinie Poległych.

Czy przyłożył tym samym niechcący lont do wybuchu nowej Cruzada y de la Hispanidad, El Caudillo de la Guerra de Liberación contra el Comunismo y sus Cómplices?

Niestety to nie możliwe.

Judicandus homo reus:
Huic ergo parce, Deus.
Pie Jesu Domine,
Dona eis requiem. Amen.

p.s.FUNDACIÓN NACIONAL FRANCISCO FRANCO organizowało obchody rocznicy w Dolinie Poleglych (http://www.fnff.es/index2.htm ). relacja wkrótce.

Advertisements