biskup perry podczas kazania

(na fotografii bp. Joseph Perry podczas kazania na ambonie w kościele pw. Trójcy Przenajświetszej przy klasztorze Zakonu Szpitalnego św. Jana Bożego – oo.Bonifratrów w Krakowie – Kazimierzu)

Dzisiaj w kościele o.o. Bonifratrów w Krakowie – Kazimierzu J.E. ks. bp. Józef Perry, sufragan archidiecezji Chicago odprawił uroczystą pontyfikalną mszę świętą w klasycznym rycie rzymskim.

W liturgii asystowali księża ze Zgromadzenia św. Jana Kantego z Chicago (Canons Regular of St. John Cantius) oraz ksiądz A.Komorowski FSSP.
W wygłoszonej przez siebie homilii J.E. bp. Perry podkreślił znaczenie mszy św. w klasycznym rycie rzymskim dla współczesnego Kościoła oraz zaznaczył, że rolę tą dostrzega również obecny papież Benedykt XVI. Następnie przeszedł do rozważań nad czytanym na tzw. Ostatnią Niedzielę (XXIV) Po Zielonych Świątkach wyjątkiem z Ewangelii Św. Mateusza. Słowa Ewangelii o Czasach Ostatecznych bp. Perry powiązał ze współczenymi próbami wyrugowania Boga i religii katolickiej z życia społecznego.

Wizyta biskupa Perry ‚ego spotkała się z pewnym zaiteresowaniem mediów, m.in. Gazeta Krakowska.

O sprawie wypowiedział się dyżurny komentator i specjalista od walki z katolickim integryzmem spod znaku legendarnego lefebryzmu bp. Tadeusz Pieronek, który wypowiadając się o mszy w klasycznym rycie rzymskim tłumaczył, że „orędownikiem rytu trydenckiego był w Kościele abp Marcel Lefebvre, potępiany za odrzucenie zmian soborowych, potem ekskomunikowany. Nie podpisał on m.in. deklaracji o wolności religijnej, czyli o tym, że do wiary nie można nikogo zmuszać, nawet dla jego „własnego dobra”. – Mały szczegół może sygnalizować na głębokie różnice w Kościele. Zamiłowanie do rytu trydenckiego może wskazywać na skłonność do sympatyzowania z tezami Lefebvre’a” – podkreśla bp Pieronek.

Pewnikiem światła pani redaktor, autorka tego artykułu, nie pofatygowała się zobaczyć pierwszą w posoborowej Polsce mszy pontyfikalnej w rycie trydenckim odprawianą przez biskupa nieskonfliktowanego ze Stolicą Apostolską. Szkoda cennego czasu, skoro, oba obrządki – stary i nowy, różnią się tylko zewnętrznie. Msza trydencka, nazwana tak od soboru w XVI w. jest odprawiana po łacinie, kapłan zaś stoi tyłem do wiernych. – Istota się nie zmieniła. Ale diabeł tkwi w szczegółach, orzekł bp. Pieronek.

Z artykułu wynika, jeśli dobrze zrozumiałem, że skoro NOM i msza trydencka różnią się tylko zewnętrznie, a głowną róznicą jest ten tytułowy odwrócony kapłanto o co, u diabła, chodziło temu schizmatykowi msgr. Lefebvre? Reakcjonista, nie podpisał doniosłych i postępowych dokumentów soborowych m.in. deklaracji o wolności religijnej, czyli o tym, że do wiary nie można nikogo zmuszać, nawet dla jego „własnego dobra” dziwi się bp. Pieronek.

Całe szczęście, mimo pogłosek o zapowiadanym przez Stolicę Apostolską dokumencie w sprawie zezwolenia na stosowanie rytu trydenckiego biskup Pieronek uspokaja : „zaprotestował przeciwko temu episkopat Francji, który ma z lefebrystami duży kłopot. – Rozmawiałem w środę z jednym z duchownych francuskich i wygląda na to, że na razie dokument jest wstrzymany” – mówi bp Pieronek.

ufff… odetchnąłem z ulgą! skoro bp.Pieronek tak mówi, to ta msza która wg. o. Martina Lutra OSA była „największą obrazą Boga” nie ma wielkich szans na powrót! Nawet opolscy klerycy parskają na niej ze śmiechu, a na msze „odwróconych kapłanów” przychodzą głownie starzy ludzie.

Szkoda tylko że na oko 200 osób uczestniczących w dzisiejszej liturgii, na oko w większości 20 i 30 latków, często z całymi rodzinami nie może uczetniczyć w takiej mszy przy okazji ważniejszych świąt kościelnych.Za to może pod rękę z roznegliżowaną zakonnicą hasać do woli w Lednicy!

zdjęcia ze mszy św. z dnia 26.11.2006 r. z serwisu fotograficznego PAP

zdjęcia mojego autorstwa: (uwaga!niska jakość!)

msza pontyfikalana bp. perry ‘ego 1

biskup perry3

msza pontyfikalana bp. perry ‘ego 2

Advertisements