Gratuję wyborcom Hanny Gronkiewicz – Waltz i Jacka Majchrowskiego.

W Warszawie wrócono do statusu quo i przywrócono zasadę „na lewo most, na prawo most a dołem kasa płynie”. Rządzić będę dwie strony tego samego salonu – różowa i pseudoliberalna. Na tronie – postępowa katoliczka, grzmiąca w poniedziałek o wartościach chrześcijańskich, a w środę popierająca publicznie aborcję pod hasłem „prawo kobiet do wyboru”. i każdy jest szczęśliwy.

W Krakowie zacznijmy od przegranych.

Przegrał mało wyraźny kandydat PiS prof. Terlecki, który wsławił się dotąd tym, że ponoć był hipisem (ksywa „Pies”), chłopakiem Kory Jackowskiej, potem wykazał się niebywałą odwagą cywilną ujawniając jako pracownik IPN fakt, że jego ojciec, znany historyk Olgierd Terlecki był TW Służby Bezpieczeństwa. Dość niemrawą kampanię wyborczą, w której postulował m.in. utworzenie giełdy rolnej na Małym Rynku zakończył przejściem do drugiej tury wyborów prezydenckich w Krakowie. Tu miał swoje 5 minut – poparł go sam Wielki Kapelusznik Platfusów – Jan Maria Władysław trojga imion Rokita.

Po brudnej kampanii wyborczej przed drugą turą (oczywiście brudy prali epigoni kaczyzmu) wygrał stary dobry Jacek.

Jacek, Jacek – czerwony piłsudczyk, podobno kiedyś członek Ruchu Zachowawczo Monarchistycznego, chluba lewicy i jej czarny koń w wyborach przed 4 laty.

Dlaczego nie głosowałem na Jacka M.i dlaczego przez najbliższe 4 lata będe mógł spokojnie spojrzeć w lustro?:

-za stworzenie w Krakowie Familii Jacka M. (vide artykuły w Najwyższym Czasie i w Gazecie Polskiej

-za niejasne inwestycje m.in. za przebudowę Rynku Głównego, interesy z biznesmenami z branży hotelarskiej w których aktywnie uczestniczył Wydział Architektury i Budownictwa UMK , za wiedzą Jacka M.

-za skandaliczne promowanie przez miasto oczka w głowie p. Majchrowskiej – Krakowskiej Szkoły Wyższej

-za interesy z podejrzaną personą – p. W. Stechnijem – vide ujawnione „krakowskie taśmy prawdy” właściciela dawnego ubeckiego gniazdka motelu Krak

-za komunikacyjnym paraliż Krakowa, pogłębiony w miesiącach poprzedzających kampanię wyborczą, nietrafione inwestycje i ogólny zastój miasta

itp. itd.

Dobranoc Jacku lampkę zgaś i schowaj portfel… i nie ciesz się , bo może jutro „wyciągną” haki o których grzmiał kiedyś Wielki Kapelusznik

Reklamy