Radio Maryja, czyli masowe sarmackie aggiornamento

Rozgłośnia ojca Rydzyka jest jednym z dzieci soboru, ale takim, do którego pierworodni tej soborowej rodziny, z „Tygodnika Powszechnego” czy „Więzi”, nie chcą się przyznawać – pisze we wczorajszej Rzeczpospolitej redaktor „Christianitas”  dr Paweł Milcarek

Wdebatach dotyczących Radia Maryja najważniejsze nieporozumienia pojawiają się już przy rzeczy podstawowej – próbie zdefiniowania najgłębszej tożsamości tego medium i jego środowiska. Bardzo często jest ono określane jako ściśle związane z ” przedsoborową wersją” katolicyzmu (jeden z autorów posunął się nawet do twierdzenia, że Radio Maryja jest rzecznikiem zdezaktualizowanych formuł soboru trydenckiego z XVI wieku).

Jako certyfikowany tradycjonalista, znany z przywiązania do „trydenckiej” tradycji, mogę się jednak tylko uśmiechnąć, słysząc podobne tyrady – moim zdaniem tak ostre przeciwstawianie środowiska RM tzw. Kościołowi posoborowemu jest jedynie użytecznym retorycznym gadżetem. W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie – Radio Maryja jest jednym z wcieleń posoborowych porządków kościelnych – z tym że jest to posoborowość zasiana na gruncie polskiego katolicyzmu ludowego, dlatego o wiele bardziej „swojska” dla przeciętnego katolika niż bardziej wysublimowane importy „ducha soborowego” z Francji czy skądinąd. czytaj dalej

Advertisements