(od tłumacza – poniżej na razie robocza i niepoprawiona wersja artykułu Bohdana Czerwaka *- szefa kijowkiej OUN ale i kiedyś wysokiego rangą urzędnika ukraińskiej administarcji rządowej , zamieszczam w kontekście ostatniego bicia się w piersi i narodowej pokuty z okazji Akcji „Wisła”, autor artykułu komentuje skandaliczny jego zdaniem projekt budowy pomnika ofiar UPA w Warszawie, o dziwo dostaje się nawet tradycyjnie grającym rolę pożytecznych idiotów dziennikarzom „GazWybowi” , epigonom Jacka Kuronia, wybitnego specjalisty od wybielania band Bandery i Melnyka, na zdjeciu po lewej – pomnik ofiar UPA, ktorego projekt tak obraził autora tekstu)

 

Bohdan CZERWAK : „Gra z ogniem”

Do niedawna uważało się, że pytania o miejsce i rolę OUN i UPA we współczesnym życiu naszego kraju należy wyłacznei do kompetencji państwa ukrainskiego, a w szczególnoścvi jego rządu. Od niedawna wszystko uległo zmianie. Niepodziewanie temat OUN i UPA stał się „problemem” dla …Polski

Pod koniec lutego br. znane i opiniotwórcze polskie czasopismo „Gazeta Wyborcza” opublikowało artykuł „Czy w stolicy stanie pomnik ku czci pomordowanym przez UPA”?

(chodzi o artykuł „W stolicy stanie makabryczny pomnik ofiar UPA?”przyp. tłumacza)

Tytuł nie tylko daje do myśłenia ale również prowokuje.

Na początku krótkie streszczenie. W artykule ogłasza się, że niektórzy przedstawiciele polskiej inteligencji domagają się postawienia w centrum Warszawy monumentu ku czci ofiar tak zwanej „wołyńskiej tragedii” (w oryg. так званої Волинської трагедії) z lat 1943-1944. Gazeta opublikowała również fotografię przyszłego pomnika: pięciometrowe drzewo z brązu ze skrzydłami zamiast gałęzi, do którego pnia przybito trupy dzieci. Według autora artykułu właśnie taki pomnik wywoła „oburzenie” wśród ludzi i może stac się odpowiednią reakcją na żądania Światowego Kongresu Ukraińców, który domaga się od władz w Warszawie przeproszenia i odszkodaowań za akcję „Wisła” .

Można wyróżnić trzy aspekty problemu zarysowane w artykule znanej polskiej gazety.

Jak zaznacza jego autor, główną ideą postawienia pomnika jest uczczenie pamięci polskich ofiar „rzezi wołyńskich” z lat 1943-1944. To nie nowy problem dla Ukraińców. Nie tak dawno był on tematem szerokiej dyskusji w naszym kraju w związku z obchodami w 2003 r. 60-tej rocznicy ukraińsko – polskich walk na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Przypominam, że wówczas polska strona domagała się od Ukrainy przeproszenia za śmierć swoich ludzi, którzy zginęli w wyniku świadomych działań nacjonalistów ukraińskich, w szczególności OUN i UPA. W odpowiedzi ukraińscy historycy oraz przedstawiciele organizacji patriotycznych dali przekonywujące dowody na to, że OUN i UPA broniły swoją ziemię przed polskimi okupantami, więc państwo Ukraińskie nie może i nie ma potrzeby prosić o wybaczenie.

W rezultacie głowy dwóch państw, wówczas byli nimi Leonid Kuczma i Aleksander Kwaśniewski podpisali wspólne oświadczenie Prezydenta Ukrainy i Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej „O uczczeniu 60-tej rocznicy tragicznych wydarzeń na Wołyniu”. W dokumencie zaznacza siew szczególności, że „pochylając głowy przed ofiarami zbrodni i wszystkich tragicznych wydarzeń które miały miejsce we wspólnej historii wyrażamy przekonanie, że wzajemne przebaczenie będzie pierwszym krokiem do pełnego pojednania młodego pokolenia Ukraińców i Polaków uwolnionego od uprzedzeń tragicznej przeszłości.” Jednocześńie prezydenci obu krajów zwrócili się do swoich rodaków by ci „zacieśnili te związki, które nas łączą”

Oczywiście, wspominany artykuł oraz zamiar niektórych polskich sił politycznych by postawić w Warszawie pomnik „ofiarom UPA” dają podstawę do uważania, że polska strona zgrzeszyła (w oryginale „лукавила”) kiedy ręką swojego prezydenta podpisywała cytowane wyżej oświadczenie oraz, że ma zamiar cofnąć koło historii. Z tego poglądu można tylko wyrazić żal oraz zapewnić Polaków, że Ukraińcom tak w 1943 r. Jak i w 2003 r. A także i dzisiaj wystarcza argumentów, by dowieść „swojej prawdy”. Ale dla kogo jest to dzisiaj wygodne? Niech wiec przede wszystkim polska strona da odpowiedź na to pytanie?

Jak stwierdza polska gazeta, wzniesienie pomnika to odpowiedź na ukraińską inicjatywę godnego uczczenia w następnym roku 60- tej rocznicy masowych deportacji ukraińskich mieszkańców z ich etnicznych ziem – Łemkowszczyzny, Chełmszczyzny, Podlasia i Posania. (c.d.n.)

źródło: http://www.ukrnationalism.org.ua/publications/?n=1129———————————————————————–

* Bohdan Czerwak – ur. 1964 w Drohobyczu, ukraiński polityk nacjonalistyczny i publicysta, z wykształcenia nauczyciel języka i literatury ukraińskiej, członek kierownictwa (provodu) Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, szef Kijowskiej Miejskiej OUN, w 2001 r. redaktor naczelny tygodnika „Ukraińskie Słowo”, pełnił wiele funkcji w rządzie Wiktora Juszczenki, a po pomarańczowej rewolucji został dyrektorem Departamentu Państwowej Polityki Informacyjnej i Integracji Europejskiej w Państwowym Komitecie Radiowo-Telewizyjnym Ukrainy, autor książek: „Naprzód Ukraińcy!”, „Olena Teliha – życie i twórczość” oraz monografii „ Bitwa o Wołyń” reklamowanej jako ukraiński pogląd zna problem obchodów 60- te rocznicy tak zwanej tragedii wołyńskiej (do nabycia pod adresem http://www.knyha.com/ukr/catalog/10423/), żonaty, ojciec dójki dzieci (cyt. za wikiepdią)

Reklamy