Wyobraźmy sobie taki nagłówek prasowy z dnia 27 stycznia 2013 r.

„Jak dochodzi dziennik „Haretz” w  dzisiejszym głosowaniu Kneset głosami Kadimy, Avody i Hadaszu  odrzuciły uchwałę autorstwa opozycyjnego Likudu w sprawie uznania tzw. tragedii Shoach za ludobójstwo. Za przyjęciem uchwały głosowały też opozycyjne partie Szas oraz Izrael Beitenu. Odrzucono również uchwałę, o ustanowieniu dnia 27 stycznia , tj. rocznicy wyzwolenia nazistowskiego polskiego obozu. koncentracyjnego w Auschwitz przez Armię Czerwoną Dniem Pamięci Ofiar Holokaustu (Yom ha Shoah).

Środowiska ocalonych i ich rodzin nie kryją oburzenia. Zapowiadają własne obchody styczniowej rocznicy . Środowiska te zpowiedziały ponadto budowę w Jerozolimie centrum Yad- Washem mającego na celu upamiętnienie ofiar Shoah. Przypominają ponadto , że grupa 160 deputowanych do Bundestagu głównie z partii lewicowych, zaapelowały do Knesetu do uznanie Shoah (w środowiskach niemieckiej lewicy zwanych Holokaustem) za ludobójstwo i wskazanie niemieckiej trzeciej Rzeszy oraz jej funkcjonariuszy jako bezpośrednich sprawców,a także o uznanie narodowego socjalizmu za ideologię zbrodniczą.

Doradca prezydenta Izraela Echuda Baraka do spraw historycznych  , dr Julius H. Schoeps wyraził zdziwienie postulatami ocalonych o godne uczczenie Shoach „Przecież piękny pomnik na Pustyni Nagev, przy wjeździe do kibucu Devira to bardzo dobre, eksponowane miejsce. Apeluję do środowiska ocalonych z Shoach i ich rodzin o godne uczczenie rocznicy . Ponadto weźmy pod uwagę wrażliwość naszych niemieckich partnerów. Przecież nie możemy zablokować w imię niepojętego dla mnie  jątrzenia starych, zabliźnionych ran aspiracji naszych niemieckich przyjaciół do zostania stałym członkiem rady Bezpieczeństwa ONZ. Na pytanie o planie uczynienia przez środowiska prawicowe oraz ocalałych z tragedii Shoah rocznicy tzw. konferencji w Wansee dr Schoeps podkreślił, za niemieckimi historykami, że „nie ma żadnych dowodów na przeprowadzenie tej konferencji i zaplanowania tragedii przez najwyższe czynniki niemieckie”.

Przypomnijmy, że zgodnie z rozpowszechnionymi poglądami panującymi w Europie do tzw. zagłady doszło w wyniku spontanicznych akcji nazistowskich jednostek SS  którzy opatrznie zrozumieli sugestie Himmlera o ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej. Aktyywnie w tragedii udział wzięli także nazistowscy kolaboranci z krajów słowiańskich. Jak podkreślają historycy niemieccy w zbiorowej pracy „Druga wojna niemiecko żydowska” tzw. Shoah  stanowiło logiczny wynik tysiącletniej dominacji żydowskiej na terenie Rzeszy Niemieckiej oraz była kontynuacją konfliktów z lat 20-tyc i 30 tych XX w. z okresu Bawarskiej Republiki Rad i Republiki Weimarskiej”.

Absurdalne, prawda? I śmieszno i straszno. Całe szczęście to political fiction.

Teraz, drogi czytelniku  zamień  Izrael na Polskę, Kneset na Sejm, dr Schoepsa na profesora Nałęcza , pomnik w kibucu Devira na pomnik na Skwerze Wołyńskim…

Całe szczęście Naród Żydowski potrafił godnie uczcić swoje ofiary i przekazać tą pamięć światu. Mój Naród albo ściślej jego przedstawiciele tego nie chcą i nie potrafią. Narodowy socjalizm doczekał się Norymbergi. Ukraiński integralny nacjonalizm święci tryumfy na dzisiejszym Wołyniu i w tzw. Bandersztacie.

I na zakończenie z „Marszu OUN”, bez tłumaczenia na język polski, cytuję gdzieś posłyszane

„Na wyszywankach mryi barwysty

Krycze nas hołos Dnipra.

My ukrajinśki nacjonalisty

syjemo nywu dobra…”

Reklamy