Chłopcom z Bandersztatu musi być teraz szczególnie łyso. Koncepcja Mitteleuropy (chwilowo) w rozsypce. Na szczycie w Wilnie Grzybowska (Grybauskaite) nie odtrąbi sukcesu, Kwaśniewski i Pat Cox nie znajdą się na okolicznościowych znaczkach Ukrposzty. W Moskwie za to strzelają szmapany.

Z punktu widzenia polskiego interesu narodowego, zakładając że Unia Europejska jest w swoim okresie breżniewowskim a nie gorbaczowskim, to nie do końca korzystne. Tracimy okazję na szerokie otwarcie rynku dla polskich towarów i perspektywę łatwego wykupu ziemi na Kresach. Ponadto za kilkadziesiąt lat będziemy potrzebować bliskich nam kulturowo imigrantów ze wschodu, bo Polacy nie chcą płodzić i rodzic dzieci (lepiej je usuwac jak pryszcze, o czym dumnie pisze red. Wienikowska  )  Jeżeli dojdzie do katastrofy demograficznej mam wybierać nieobliczalnych islamistów, czy też obcych kulturowo Murzynów to wybieram wschodnich Słowian w ciemno. W razie demograficznej katastrofy rozsądnie byłoby wrócić do repatriacji ludzi o polskich korzeniach z krajów bywszowo sajuza,  w których Polonia nie zamieszkuje zwartego terytorium (na Białorusi i Litwie winni bezwzględnie trwać na posterunku, z pomocą polskiego państwa). Ukraina wzmocniłaby w lewacko- laickiej UE Ciemnogród i reakcję. 

Nie łudźmy się jednak. To nie polska koncepcja Międzymorza autorstwa marszałka Józefa „Ziuka” Piłsudskiego stoi za eurointegracją a raczej stara niemiecka koncepcja Mitteleuropy. Wszak to Niemcy są idolami sierot po Banderze i Julii Tymoszenko zd. Hryhian, którzy najbardziej prą do integracji.

(Swoją drogą, to ciekawi mnie co stałoby się z taka Svobodą gdyby Ukraina weszła do UE. Czekałaby ich dorga Jobbiku czy raczej sierot po Gianfranco Finim?)

Nie sądzę, żeby Ukraina wróciła w najbliższym czasie do tematu stowarzyszenia z UE.  Raczej wstąpi do unii celnej ze ZBiR-em i Kazachstanem oraz Armenią. Twarda polityka Putina wobec „bliskiej zagranicy” może imponowac. Nie ma równych sobie graczy w Eurokołchozie, nie mówiąc już o Prywislanskim Kraju.  To kolejny sukces Putina w tym roku, po Syrii chyba największy.

 

 

Reklamy